Z PASTORALNYCH PRZEMYŚLEŃ
9 Ucho Igielne czyli ERA KOSMICZNA a BIBLIA.
Dwaj uczeni, Prof. Jonas Greenfield z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie i Prof. Elisha Qimton z Uniwersytetu Beersheba/Ben Gurion, stracili wiele lat na odczytywaniu sczerniałej powierzchni papirusów i straciliby zapewne resztę swego życia na tej jakże benedyktyńskiej pracy gdyby nie przyszły im w sukurs właśnie badania kosmiczne.
Projekt tychże badań był pilotowany przez Dr.Gregory Bearman fizyka z Laboratorium Napedow w Pasadenie, USA, Kalifornia, który zarządza także badaniami nad eksploracją planet, z ramienia NASA. Papirusy przebadano za pomocą tej samej techniki jaką posługują się uczeni przyglądając się powierzchni naszej ziemi z krążącego wokół niej satelity i okazało się, iż na sczerniałej powierzchni papirusów Apokryficznej Księgi Rodzaju istnieje jeszcze 200 słów niezauważonych przedtem.
Czyżby zatem raz jeszcze pomoc... przybyła z nieba?
Wspomniana Księga została spisana w języku hebrajskim. I tu mamy kolejną ciekawostkę "niewtajemniczonym". Hebrajski nie używa samogłosek w pisaniu! Czytamy samogłoski lecz ich NIE piszemy. I tak wymieniony już poprzednio wyraz Adam oznaczający dokładnie "człowieka lub ludzi z prochu ziemi nieurodzajnej" (tak bowiem brzmi dokładne tłumaczenie tegoż wyrazu, a nie zaś jak sądzi się na ogół - imię własne - Adam) ma w formie pisanej T Y L K O spółgłoski, a jednak czytamy z samogłoskami - adam. Dodajmy, iż pierwotny hebrajski, podobnie zresztą jak i inne języki starożytne nie miał podziału na wyrazy czy zdania. Pisano jednym ciągiem i wspak, czyli zaczynając od lewej strony podobnie jak w innych językach przed Greckim. Taka "atrakcyjna" forma pisania języka, (zwłaszcza że bez samogłosek,) stała się po pewnym czasie uciążliwa i to nie tylko obcokrajowcom ale i swoim. Nikt nie był w stanie wymówić poprawnie wyrazu. Doszło do tego, że po Żydowskiej Rewolcie (132-35) hebrajski wypada z użycia jako "język mówiony". Na całe szczęście dla potomnych w X wieku po Chr., Żydowscy bibliści zwani Massoretami (wyraz ten znaczy tyle co "tradycja") wprowadzają do Biblii kropki i kreski oznaczające samogłoski. Zwyczaj ten pozostał do dziś i Żydzi oznaczają tak najnowsze wyrazy jakie wchodzą do języka; takie jak nazwy krajów czy zwroty techniczne. Jednocześnie Massoreci przekazali pewną TRADYCJĘ "rozumienia" Ksiąg Biblijnych. Oni to "wymyślili" jakby specjale wydanie Biblii umieszczając na marginesach "wyjaśnienia" odnoszące się do tekstu. Często można spotkać się z tym i obecnie. Jest to wyjaśnienie tekstu umieszczone pod tymże, we współczesnych wydaniach Biblii.
Powróćmy jednak do problemu Redakcji. Zrozumienie złożoności problemu jest bardzo ważne. Już w Cezarei jeden z Ojców Kościoła, Orygenes (185-254 po Chr.) Zwraca naszą uwagę poprzez wydanie Hexapli, łączącej w sobie sześć wersji Starego Testamentu (cztery z nich po grecku) w paralelnych kolumnach z porównywalną pierwszą kolumną w hebrajskim. Druga kolumna zawierała przeliterowany, co nie oznacza przetłumaczony, tekst z hebrajskiego na grecki.
W Nowym Testamencie najwcześniejsze fragmenty z Ewangelii Jana, rozdział 18, spisane zostały dla świata Chrześcijanskiego pomiędzy 100-150 po Chr., na papirusie tzw. Rylanda Znajdują się one w Rylands Library w Manchester, w Wielkiej Brytanii. Najstarszy całościowy Kodeks (czyli poukładane kartki na kształt książki) Nowego Testamentu, zawiera Kodeks Synaicki znaleziony w XIX wieku w bibliotece klasztoru Św. Katarzyny na górze Synai, a obecnie znajdujący się w British Library. Został on podobnie jak i inny Kodeks zwany Watykańskim, spisany w IV wieku.
Skoro już wiemy o istnieniu TRADYCJI papirusów i kodeksów w Nowym i Starym Testamencie to może warto zastanowić się jak jest ONA postrzegana przez KOŚCIÓŁ?
Lecz o tym w kolejnym Uchu Igielnym;
Zostańcie Z Bogiem
wasz brat Ks. Adalbert