Z PASTORALNYCH PRZEMYŚLEŃ
1 UCHO IGIELNE, czy ucho od igły?
Czyli o BIBLII dla: N I E...- wtajemniczonych.
Drogi Czytelniku,
rozpocznamy NASZE SPOTKANIA z BIBLIĄ, pytaniem
- Czy możemy dotrzeć do Biblii przez Ucho Igielne czy
lepiej, poprzez ucho od igły?
Czyli innymi słowy jak lepiej "przez most, a bez czapki czy bez
most, a przez czapki"
Zapytasz - tylko po co?
No cóż, może tylko po to aby w ten sposób dokonać prób dotarcia do właściwych odpowiedzi na wiele pytań jakie nasuwają się nam przy czytaniu Biblii.
Jedno z takich niewyjaśnionych pytań biblijnych to również słowa wypowiedziane przez Jezusa w czasie jednej z Jego nauk. Stwierdził On bowiem, iż: "Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego." I stąd nasz tytuł "Ucho Igielne, czy ucho od igły?" Lecz na ile nam Obydwu wystarczy cierpliwości w wyszukiwaniu odpowiedzi, tego OBAJ jeszcze nie wiemy. Może spotka-MY się tylko parę razy, a może BIBLIA zafascynuje nas i będziemy od tej pory spotykać się z NIĄ i z sobą cześciej.
Od czego zatem zaczynamy ?
Od faktu, że coś niecoś juz wiemy o Biblii, jak chociażby o istnieniu "DWU" TESTAMENTÓW: Starego i Nowego. W Nowym, wiemy o ewangeliach i listach apostolskich, a może jeszcze o apokalipsie i dziejach apostolskich. Co jednak możemy powiedzieć o drzewie "stojącym na straży" lub o narodzie ocalonym z powodu "pary sandałów oraz spleśniałego chleba" albo o biblijnej ...pchle. Tak, tak! Bowiem to, ze psy mają pchły to zgoda ale, że Biblia ma jedną również to... zupełna nowość!!! Czyż nie mam racji ?
Jeśli zatem lubisz niespodzianki i pasjonuje Ciebie odkrywanie czegoś nowego, albo jeśli jesteś poszukiwaczem skarbów ukrytych przez piratów, to zajżyj do Biblii..Odkryjesz w niej zupełnie nowe łady, wspaniałe a zapomniene już zwyczaje, spotkasz interesujacych ludzi. Ręczę Ci, że to Ona Ciebie zafascynuje i znajdziesz TAM ...UKRYTY SKARB SWÓJ.
Kiedy już jednak podejmiesz decyzje o ponownym czytaniu Biblii to spójż na NIĄ inaczej niż dotychczas. Spróbuj "zapomnieć" o wszystkich "babcinych" opowiadaniach jakie snuła Tobie nad kołyską, jakże skądinąd kochana Babcia. Staraj się też nie wracać pamiecią do słuchanych w dzieciństwie kazań "niedzielnych" choć wiele z nich było wspaniałych, mądrych i pełnych teologii.
Pytasz - DLACZEGO masz zapomnieć?
To proste! Musisz posiąść swieżość umysłu i woli do poznawania "na nowo i w sposób dojżały" to z czym juz zapoznałeś sie w dzieciństwie poprzez lekcje katechezy, czy od kochanej babci, rodziców lub kaznodzieii. PRZECIEŻ JESTEŚ JUŻ DOROSŁY, czyż nie ? Poznałeś w sposób dojżały anatomię, astronomię, biologię, fizykę, matematykę i wiele, wiele innych nauk. DLATEGO nie możesz już dłużej zwlekać z poznaniem się w sposób dojżały własnej religii i to co jest jej "rdzeniem" - BIBLII.
AD REM (do rzeczy) jak mawiali starożytni Rzymianie. W skład Biblii wchodzą Dwa Testamenty: Stary i Nowy. W tym, który my nazywamy Nowym, dużą uwagę Kosciół poświęca Ewangeliom. Mamy bowiem aż CZTERECH AUTORÓW-EWANGELISTÓW:
MATEUSZ(Mt),
MAREK(Mk),
LUKASZ(Lk),
JAN(J).
Zapisz ich imiona
sylabami MAT-MA-LU-JA aby łatwiej je zapamietać.
Mówisz, iż to już znasz.To dobrze, nie musimy robić powtórki.
Ale czy wiesz, iż tylko DWU z nich bylo Apostołami,
wchodzącymi w skład grona Dwunastu, tych dwu to: Mt i J, przy czym tylko Jan
przebywał z Jezusem od poczatku publicznej dzialałności MISTRZA. Mateusz dołączył do tego grona znacznie
później. Obaj też pisali swoje wersje Ewangelii
w dialekcie Aramejskim języka Hebrajskiego, czyli w takim samym języku jakim
posługiwał się Jezus. Tak, tak - bowiem Jezus nie mówił
po hebrajsku. Bowiem na wiele lat przed Jezusem
"zapomniano" niestety, staro-hebrajski język w jakim pierwotnie
spisano Księgi Biblijne.
Wspomina o tym Księga Nechemiasza (432 przed Chr), relacjonując znalezienie
starych dokumentów w trakcie odbudowy Jerozolimskiej świątyni w taki oto sposób:
"czytano Księgi Prawa Bożego, dobitnie, z dodaniem
objaśnienia, tak że lud rozumiał czytanie" (Nech. 8,8). Fascynujące!
Zostańcie Z Bogiem
wasz brat Ks. Adalbert